Połykaj ze mną również na facebooku

piątek, 5 kwietnia 2013

Brokuł: z Cypru na patelnię

Kapusta szparagowa, zwana potocznie brokułem, ma śródziemnomorskie korzenie. A właściwie korzenia. Znana była w starożytnej Grecji i Rzymie, a pochodzi prawdopodobnie z Cypru. Korzenia brokuła się nie je. Je się kwiatka. 

Brokuł wygrywa z marchewką w kategorii zawartość beta-karotenu na centymetr sześcienny oraz z cytrusami w kategorii zawartość witaminy C. Zaskakujące, prawda?

Kapusta szparagowa jest dobrym źródłem wapnia, fosforu, magnezu i żelaza. W takiej właśnie kolejności.
Jest to więc roślinka, którą warto włączyć do menu wędrowca. Na pewno pomoże w zmaganiach z kolejnymi kilometrami.

Brokułów dzikich podobno nie ma. Jak prawdziwych cyganów. Są tylko hodowlane. Może dlatego są tak  proste w ujarzmieniu. W Polsce ujarzmiono go w XVII wieku.

Oto jeden z wielu sposobów ujarzmienia kwiatostanu i łodyżki kapusty warzywnej:

Przepis (podsłuchany na przystanku tramwajowym na Nowej Hucie):
Się bierze taki brokuł, proszę ja Ciebie, i się go ciacha. Się rozdziela różyczki czy tam kwiatostan, a te łodyżki się obiera ze skórki i plasterkuje. Cieniutko plasterkuje. I tak obrobione warzywo się wrzuca na patelnię. Patelnię z olejem. Patelnię z olejem na ogniu. Bo to brokuł ujarzmiany na patelni.
W tak zwanym międzyczasie można wstawić wodę na makaron. I w ten międzyczas trzeba by jeszcze wcisnąć obrabianie czosnku. Czosnek obrabia się tak, że się go obiera ze skórki i tak obranego plasterkuje.
Ten międzyczas już był na tyle długi, że do gotującej i osolonej wody wrzucamy makaron. A na patelnię te plastereczki czosnku. I tak ten czosnek się z tym brokułem na tej patelni robi. Posolić by go wypadało.
No i jak ta kapusta szparagowa względnie zmięknie i zmięknie makaron, to makaron trzeba odcedzić i wrzucić na patelnię. I jeszcze przemieszać to wszystko razem. Można z oliwą, żeby nie było za suche.
Potem najlepiej przełożyć na naczynie z którego się będzie jadło. No chyba, że ktoś lubi jeść z patelni.
No i to właściwie wszystko.

Brokuł jest ujarzmiony i gotowy do spożycia.


Przepis przeniesiony z Zielonych wędrówek http://zielone-wedrowki.blogspot.com/

Zielone wędrówki (troszkę zapuszczone, ale to się zmieni) zmieniają profil na czysto podróżniczy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz