Połykaj ze mną również na facebooku

środa, 24 lipca 2013

Pierogi z soczewicą

Składniki na 4 średnie porcje, bądź 2 powodujące obżarcie (ja wolę opcję nr 2):
  • 30 dkg mąki
  • ok 1/2 szklanki ciepłej wody
  • szklanka soczewicy (ja robiłam z zieloną)
  • 2 ugotowane ziemniaki
  • 2-3 cebule
  • 3 łyżki oleju
  • majeranek
  • sól
  • pieprz czarny i kolorowy
  • kurkuma (opcjonalnie)

A dalej czyni się tak:

Farsz:
Soczewicę trzeba przepłukać i gotować aż do miękkości (czerwona robi się ok 5-7 min; zielona dużo dłużej. Nie patrzyłam na zegarek). Odcedzić (trochę wody może zostać, będzie się łatwiej blendować, jeśli nie używamy maszynki zwanej nie wiedzieć czemu ,,do mięsa") i wystudzić.
Cebule obrać, posiekać w drobną kostkę i zeszklić na dwóch łyżkach oleju.

Ziemniaki, soczewicę, cebulkę zmielić w maszynce ,,do mięsa" lub zblendować (można dolać łychę oleju). Doprawić majerankiem (lub inną lubianą przyprawą) solą i pieprzem.

Ciasto:
Mąkę przesiać do miski, dodać szczyptę soli i powoli dolewać wody cały czas mieszając. na końcu dodać łyżkę oleju i sporą szczyptę kurkumy (dla fajnego koloru ciasta).
Gęstą masę przełożyć na posypaną mąką stolnicę i zagnieść ciasto. Uformować z niego kulę, włożyć do miski, przykryć ściereczką i odstawić na 30 min, żeby ciasto ,,odpoczęło".

Finiszujemy:
Z ciasta odrywamy satysfakcjonujące nas i dobrane do wielkości naszej stolnicy kawałki. Każdy taki kawałek rozkawałkowujemy na cienki placek i szklanką wycinamy mniejsze (ja wycinałam literatką i w trakcie lepienia maleństw myślałam, że oszaleje).
Na środek każdego takiego placuszka czy tam kółeczka trzeba nałożyć farsz i dokładnie pozlepiać.



Teraz już naprawdę finiszujemy:
Pierogi wrzucamy do wrzącej osolonej wody z dodatkiem kilku kropel oleju. Po wypłynięciu gotujemy jakieś 2-3 minuty.
Wyjmujemy cedzakową łyżką na talerz i podajemy np. (tak jak było u nas) z podsmażoną na oleju cebulką.

Można je też posypać kolorowym pieprzem i udekorować zieleniną
lub zalać czerwonym barszczykiem.




Smacznego!


3 komentarze:

  1. mrrrr... Twoje posty są niebezpieczne: wzmagają apetyt u porządnie obżartych obiadem. Tym bardziej lubię oglądać Twojego bloga;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ślinię się do tych pierogów od kiedy wrzuciłaś ten przepis. Nie pomagasz w wytrwaniu na surowiźnie!!! :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten farsz jest przepyszny. Zwykle farsze z soczewicy zawierają podsmażoną cebulkę i praktycznie tyle, a tu takie pyszności. Dopilnuję tylko był bardziej suchy następnym razem, może rozgotowałam soczewicę. Co do smaku, to było takie dobre, ze następnym razem zrobiłam z tego danie główne, tylko ziemniaki pokroiłam w kostkę i bez blendowania:D

    OdpowiedzUsuń