Połykaj ze mną również na facebooku

poniedziałek, 21 lipca 2014

Moje małe wegańskie wesele

No i stało się.  Surri jest od niedawna szczęśliwą mężatką.
Szczęśliwe na przyjęciu były również nasze brzuszki.
Menu ślubne było wegańskie i dodatkowo bezglutenowe.
W tym miejscu bardzo bym chciała podziękować ekipie z Wielopola 3. Zdecydowanie polecam ten lokal. Zresztą zobaczcie sami:

Roladki z cukinii z majonezem słonecznikowym i kolorowymi warzywami

Tatar jarzynowy w płatkach nori

Grillowane  w ostrej panierce tofu podane z purèe z młodego ziemniaka na sałacie dębowej w towarzystwie kolorowych fasolek

Krem z młodej cukinii dekorowany popiołem z bakłażana na kleksie ze śmietanki sojowej
Czerwona komosa ryżowa z czarną gorczycą podawana na roszponce w różanym winegret z zielonymi szparagami z grilla, puree z dyni, kiściami czerwonych i czarnych porzeczek


Pasztecik z selera na kostce z kwaśnego zielonego jabłka,  rukoli z winegret pomarańczowym z oliwą pietruszkową aromatyzowaną cynamonem i sos z czerwonej porzeczki
  
Pudding kukurydziany z wanilią i kardamonem zdobiony miętą i karmelem podawany z lodami ryżowymi


No i na koniec torcik od Zielonego Talerza


Przyjęcie było urocze, obsługa fantastyczna.
Byliśmy na pewno trochę  podekscytowani, dlatego całe menu nie zostało uwiecznione na zdjęciach.




5 komentarzy:

  1. Oojacie! Jak to wszystko pięknie wygląda! Bardzo apetyczne, nie przypominam sobie zdjęć z wesela z tak pięknie podanym "tradycyjnym" jedzeniem

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też, ale ja mogę być ciut nieobiektywna ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. przepięknie to wygląda i na pewno było wszystko było pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Koszty nie odbiegały raczej od kosztów ,,tradycyjnej" restauracji. Zawsze warto właścicielowi/szefowi kuchni powiedzieć czego się oczekuje, umówić na menu degustacyjne i ustalać cenę :)

    OdpowiedzUsuń