Jeśli złapaliśmy mistrza patelni i trzymamy w domu to sprawa jest prosta. Jeśli aktualnie nie mamy na stanie to z przepisu trzeba skorzystać samodzielnie, lub znaleźć frajera zwanego dobrą duszą by nam danie przygotował.
Oprócz chęci lub dobrej duszy na dwuosobową potrawę potrzebne będą:
Fasolkę szparagową myjemy i przekrawamy na połówki. Gotujemy w lekko osolonej wodzie do miękkości
W tak zwanym między czasie :
Ziemniaki myjemy i kroimy w kostkę
Pieczarki myjemy i kroimy na duże kawałki
Marchewkę myjemy, skrobiemy i kroimy w talarki inaczej rzecz marchewkę, warzywo ujmując, dzierżąc w dłoni w plasterki ciachamy
Szpinak myjemy i siekamy
Czosnek obieramy i kroimy w cieniutkie plasterki
Dalej następuje rozgrzanie oleju na patelni. Na rozgrzany olej wrzucamy 2 łyżeczki przyprawy curry i pozwalamy jej się kilkanaście sekund poprażyć.
Następnie w kolejności dodajemy ziemniaki, gdy chwile się porobią dorzucamy pieczarki, dalej marchewkę, szczyptę soli do smaku, bądź dwie, szpinak z czosnkiem (ten gdy w zasadzie wszystko jest już miękkie i gotowe), odcedzoną i ugotowaną fasolkę.
Wszystko potrzymać jeszcze minutkę na patelni.
Oto efekt
Oprócz chęci lub dobrej duszy na dwuosobową potrawę potrzebne będą:
- Przyprawa curry
- Szpinak (pół pęczka wystarczy)
- Fasolka szparagowa (pi razy soja ćwierć kilo, lub solidna męska garść)
- Ziemniaki (u nas były młode sztuk 7)
- Marchewka (jedna wielkości średniej europejskiej)
- Pieczarki (4 duże, lub 5 średnich)
- Olej
- Czosnek (ząbków ile kto lubi u nas były 3)
- Sól
Fasolkę szparagową myjemy i przekrawamy na połówki. Gotujemy w lekko osolonej wodzie do miękkości
W tak zwanym między czasie :
Ziemniaki myjemy i kroimy w kostkę
Pieczarki myjemy i kroimy na duże kawałki
Marchewkę myjemy, skrobiemy i kroimy w talarki inaczej rzecz marchewkę, warzywo ujmując, dzierżąc w dłoni w plasterki ciachamy
Szpinak myjemy i siekamy
Czosnek obieramy i kroimy w cieniutkie plasterki
Dalej następuje rozgrzanie oleju na patelni. Na rozgrzany olej wrzucamy 2 łyżeczki przyprawy curry i pozwalamy jej się kilkanaście sekund poprażyć.
Następnie w kolejności dodajemy ziemniaki, gdy chwile się porobią dorzucamy pieczarki, dalej marchewkę, szczyptę soli do smaku, bądź dwie, szpinak z czosnkiem (ten gdy w zasadzie wszystko jest już miękkie i gotowe), odcedzoną i ugotowaną fasolkę.
Wszystko potrzymać jeszcze minutkę na patelni.
Oto efekt
![]() |
Jeszcze na patelni |
![]() |
Już na talerzu |
Ziemniaki! Ziemniaki! Bez karry to zrobię bo mi się przejadło ostatnio!
OdpowiedzUsuńTeż tak miałam swojego czasu, a potem Hejcior walnął posta o szpinaku robionym z karry i znowu poszło. Generalnie podprażane przyprawy ostatnio u nas królują. Jutro kolejny fajny przepis z wykorzystaniem tej techniki.
OdpowiedzUsuńMu!