Połykaj ze mną również na facebooku

sobota, 15 czerwca 2013

Mistrz patelni ucieka, czyli czerwcowe pyrcie

Jeśli złapaliśmy mistrza patelni i trzymamy w domu to sprawa jest prosta. Jeśli aktualnie nie mamy na stanie to z przepisu trzeba skorzystać samodzielnie, lub znaleźć frajera zwanego dobrą duszą by nam danie przygotował.

Oprócz chęci lub dobrej duszy na dwuosobową potrawę potrzebne będą:

  • Przyprawa curry
  • Szpinak (pół pęczka wystarczy)
  • Fasolka szparagowa (pi razy soja ćwierć kilo, lub solidna męska garść)
  • Ziemniaki (u nas były młode sztuk 7)
  • Marchewka (jedna wielkości średniej europejskiej)
  • Pieczarki (4 duże, lub 5 średnich)
  • Olej
  • Czosnek (ząbków ile kto lubi u nas były 3)
  • Sól

Fasolkę szparagową myjemy i przekrawamy na połówki. Gotujemy w lekko osolonej wodzie do miękkości

W tak zwanym między czasie :
Ziemniaki myjemy i kroimy w kostkę
Pieczarki myjemy i kroimy na duże kawałki
Marchewkę myjemy, skrobiemy i kroimy w talarki inaczej rzecz marchewkę, warzywo ujmując, dzierżąc w dłoni w plasterki ciachamy
Szpinak myjemy i siekamy
Czosnek obieramy i kroimy w cieniutkie plasterki

Dalej następuje rozgrzanie oleju na patelni. Na rozgrzany olej wrzucamy 2 łyżeczki przyprawy curry  i pozwalamy jej się kilkanaście sekund poprażyć.
Następnie w kolejności dodajemy ziemniaki, gdy chwile się porobią dorzucamy pieczarki, dalej marchewkę, szczyptę soli do smaku, bądź dwie, szpinak z czosnkiem (ten gdy w zasadzie wszystko jest już miękkie i gotowe), odcedzoną i ugotowaną fasolkę.
Wszystko potrzymać jeszcze minutkę na patelni.

Oto efekt

Jeszcze na patelni



Już na talerzu



2 komentarze:

  1. Ziemniaki! Ziemniaki! Bez karry to zrobię bo mi się przejadło ostatnio!

    OdpowiedzUsuń
  2. Też tak miałam swojego czasu, a potem Hejcior walnął posta o szpinaku robionym z karry i znowu poszło. Generalnie podprażane przyprawy ostatnio u nas królują. Jutro kolejny fajny przepis z wykorzystaniem tej techniki.
    Mu!

    OdpowiedzUsuń