Połykaj ze mną również na facebooku

piątek, 6 września 2013

Hot-dog

Bardzo mnie śmieszą (i smucą) hot-dogi sprzedawane na stacjach benzynowych. Jakaś kwota z kosmosu za smętną bułkę ze śmierdzącą parówką.

Na te hot-dogi też trzeba wydać więcej niż złotówkę, ale już na wstępie chyba widać, że warto:





Potrzebujemy:


  • Sojonez
  • Parówkę sojową lub inną parówkę roślinną (są też pszeniczne)
  • Paprykę
  • Ze 3 liście kapusty pekińskiej
  • Jakieś 3 ogórki kiszone (świeże też dadzą radę)
  • Długą bułkę vel sztangielkę
  • Keczup
  • Musztardę
Warzywka kroimy w kostkę, siekamy pekińską, mieszamy to wszystko z sojonezem. Oczywistym jest, że do sałatki można wmiksować inne warzywka lub więcej warzywek, co kto lubi. Tylko bez przesady, bo będziemy to potem wciskać w bułę.

Parówkę podgrzewamy. Bułkę rozcinamy wzdłuż, a właściwie nie do końca. Robimy jej, że tak się wyrażę, szparę i podgrzewamy w piekarniku. U nas 180-200 stopni i 4-5 minut.

W ciepłą bułę wciskamy ciepłą parówę. Wciskamy się też z sałatką. Dopieszczamy bułę musztardą i keczupem.

Hot- dog jest gotowy do konsumpcji.

Nieskromnie twierdzę:
Mistrzostwo świata!


2 komentarze:

  1. hot doga jeszcze nie zrobiłam, ale zrobiłam sojonez. miałam akurat wszystko co trzeba. i muszę powiedzieć, że faktycznie jest to najlepszy roślinny majonez jaki jadłam! dzięki :*

    OdpowiedzUsuń
  2. ja kocham wersję z piklami i kapustą kiszoną 8D

    OdpowiedzUsuń