Połykaj ze mną również na facebooku

niedziela, 19 stycznia 2014

Sabdżimosy. Czyli pierożki jak samosy z sabji.

Na początku było sabji.

Sabji robił Narzeczony.

Składniki na sabji:
  • 1/2 główki małej białej kapusty (nie jesteśmy rasistami, ona tu zwyczajnie pasuje)
  • 1/2 kalafiora
  • 3 średnie cebule
  • 4-5 średnich ziemniaków
  • puszka groszku
  • olej
Przyprawy:
  • Imbir
  • Kurkuma
  • Słodka papryka
  • Sól
  • Pieprz
Potem było ciasto.

Składniki na ciasto:
  • 2 szklanki mąki
  • około pół szklanki oleju
  • około pół szklanki wody
  • szczypta soli
  • szczypta kurkumy
Robimy sabji:
Kapustę i cebulę trzeba posiekać, kalafiora podzielić na małe różyczki, ziemniaki obrać i pokroić w kostkę, groszek otworzyć.

W garnku w którym będziemy robić rozgrzewamy odrobinę oleju. Na rozgrzany olej wrzucamy przyprawy (z wyjątkiem pieprzu i soli).

Jak się chwilę podprażą wrzucamy kapustę i dokładnie mieszamy z przyprawami. Po kilku minutach dorzucamy resztę (bez groszku). Dolewamy trochę wody i dusimy do miękkości. Na sam koniec dorzucamy groszek i doprawiamy solą i pieprzem.

Teraz robimy ciasto:
Mąkę przesiewamy przez sito i dokładnie mieszamy z resztą składników (ewentualnie  korygujemy proporcje mąka woda). Gotowe ciasto odstawiamy do lodówki na jakieś pół godzinki

Po wyjęciu ciasto rozwałkowywujemy na bardzo cienkie płaty. Szklanką z cienkiego szkła wykrawamy kółeczka (można też wycinać nożykiem na kwadratowo, co kto woli) i wypełniamy obficie farszem. Zlepiamy dokładnie brzegi.


Pierożki pieczemy w temperaturze 200°C przez 15 min.
Najlepiej smakują z sosem.
U nas to był dip czosnkowy (taki rzadszy sojonez z czosnkiem i przyprawami).


5 komentarzy:

  1. Już myślałam, że pokombinuję i zrobię bezglutenowe, ale karmię dzidziusia i nie mogę ani kapuchy, ani kalafiora :( A tak apetycznie to wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na moim blogu http://weganskiewesele.blogspot.com/ nominowałem Cię do nagrody Liebster Award. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawa potrawa, bardzo smacznie podane,
    www.magicznakuchnia.blox.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. strasznie za mną chodzą od kilku tygodni jakieś pieczone pierogi właśnie, bo gotowanych i odsmażanych mam już po kokardę - te Twoje w sam raz wstrzeliły się w czas ;)

    OdpowiedzUsuń