Połykaj ze mną również na facebooku

niedziela, 26 stycznia 2014

Zielone naleśniki

Przeważnie robię naleśniki ze szpinakiem.
Tym razem chciałam, żeby naleśniki były zielone, więc szpinak zamiast do farszu dodałam do ciasta.
Farsz był z warzywek i tofu naturalnego

Składniki na ciasto:
  • ok. 1/2 kg mąki
  • ok. 1/2 paczki mrożonego szpinaku
  • woda
  • sól
Składniki na farsz: 

Ja kupiłam, po krakowsku rzecz ujmując, jarzynkę - czyli ,,gotowy zestaw warzyw do przygotowania zupy sprzedawany w pęczkach".
Na krakowską jarzynkę składają się:
  • 4 marchewki
  • 3 pietruszki
  • 1 cebula
  • kawałek selera
  • kawałek kapusty włoskiej 
  • kawałek pora 
 Oprócz ,,jarzynki" wykorzystałam:
  • kostkę tofu naturalnego
  • garść pieczarek
  • łyżkę musztardy
  • przyprawy (sól, pieprz, papryka chili, kurkuma, zioła prowansalskie, imbir, gałka muszkatołowa - czyli co mi akurat w łapkę wpadło)  
No to robimy ciasto.
Do garnka przesiewamy mąkę pszenną, dodajemy rozmrożony szpinak, szczyptę soli i dolewamy wody. Można zacząć od szklanki, a potem miksując dolewamy, aż ciasto nabierze zwyczajnej lejącej się konsystencji ciasta naleśnikowego.



Tak przygotowaną masę partiami lejemy na patelnie z rozgrzanym olejem. Najwygodniej nabierać chochlą. Ciasto wylewamy na środek patelni i rozprowadzamy, przechylając patelnię, po całej powierzchni. Smażymy na średnim ogniu z jednej i drugiej strony. Jeśli ktoś nie lubi podrzucać to można naleśnika zgrabnie przewrócić łopatką.
Z jakiegoś powodu pierwszy naleśnik zawsze jest nieudany. Zjadamy go w kącie z psem, żeby nie było obciachu. 

No to możemy robić farsz.

Farsz:  
,,Jarzynkę" i pieczarki ucieramy na tarce / w robocie kuchennym / mielimy maszynką ,,do mięsa"
Tak przygotowaną wrzucamy na patelnię z olejem, przyprawiamy i dusimy aż do miękkości. Pod koniec dodajemy łyżkę musztardy i wkruszamy tofu.

Farsz  zawijamy w naleśniki jakim kto lubi i umie sposobem. 
Zawinięte naleśniki można jeszcze na chwilę wsadzić do piekarnika (ja dawałam na 7 min i podgrzewałam w temperaturze około 200 stopni).


To wszystko.

Smacznego!  

2 komentarze:

  1. Nominowałem Twój blog do nagrody "Liebster Award". Szczegóły pod linkiem: http://kuchniaww.blogspot.com/2014/01/nominacja-do-liebster-award-moja.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oko. Od dwóch dni obiecuję, że ogarnę ten temat. Najpóźniej do piątku ogarnę. Dzięki :)

      Usuń