Połykaj ze mną również na facebooku

poniedziałek, 21 marca 2016

,,Kurczę" w cytrynie a'la Marek

Danie gościnne od Marka, robiącego zdjęcia ślubne i portretowe w Krakowie 

„Kurczę” w cytrynie

Przepis zainspirowany autentyczną recepturą z książki z serii „Encyklopedia Kulinarna” wydawanej w późnym PRL. Pełna zgodność z „Połykaj z Surri” – czyli smaczne i niekoniecznie zdrowe. Idealnie nadaje się na okres przejściowy pomiędzy tradycyjną dietą, a dietą wegańską.

Składniki na dwie średnio głodne osoby:

  • „Kurczę”, czyli „Kotlety sojowe” lub „Kotlety schabowe” – najlepiej firmy Sante 1 opakowanie
  • 1 średni kawałek imbiru (zastępczo – 1 łyżka imbiru w proszku) starty dość drobno
  •  2 cebulki szalotki (lub w sezonie: szczypior z cebuli)
  •  2 łyżki sosu sojowego 
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej (lub innej, można pominąć)
  • olej do smażenia
  • 1 cytryna pokrojona w plasterki do przybrania

Sos

  • 2 łyżki sosu sojowego
  • 1 łyżka cukru
  •  4 łyżki soku z cytryny
  • 1 łyżeczka oleju sezamowego (można pominąć)
  • 2 łyżeczki bardzo drobno posiekanej skórki z cytryny
  • 250 ml wody

Przygotowanie:

„Kurczę” przygotowujemy wg przepisu na opakowaniu. Ja gotuję ze 2l wody w dość pojemnym garnku i wrzucam zawartość torebki (kotlety sojowe) do wrzątku. Gotującą się wodę wyłączam i kotlety moczą się ok. 5 minut pod przykryciem. Następnie wylewam zbędną wodę, lekko wyciskając też ją
z kotletów.

2. Kotlety skrapiam sosem sojowym . Podane są 2 łyżki, ale można spokojnie dać więcej (wedle uznania).

3. Tworzę sos, czyli łączę ze sobą wszystkie składniki i mieszam, aż do rozpuszczenia cukru. Najważniejszym składnikiem jest moim zdaniem aromatyczna skórka z cytryny. Im drobniej posiekamy, tym sympatyczniej się będzie wchłaniać J Oczywiście, warto użyć cytryn ekologicznych.

4. Na silnie rozgrzanym oleju (najlepszy do tego jest wok) obsmażamy żwawo zamarynowane kawałki „kurczaka”. Po ok. 1,5 min. dodajemy starty imbir i dalej smażymy przez 1 minutę.

5. Zalewamy „kurczę” sosem, przykrywamy i dusimy pod przykryciem ok. 15 minut na małym ogniu.

6. Do sosu można dolać rozprowadzoną w łyżce wody mąkę ziemniaczaną i mieszamy całość dopóki sos nie zgęstnieje.

7. Wykładamy danie na półmisek, przybieramy plasterkami cytryny i poszatkowaną szalotką. Podawać z ryżem.

Spokojnie można pomnożyć porcje x2 i zrobić na dwa dni, bo danie przechowuje się świetnie. Cytryna ma to do siebie, że idealnie się przegryza w sosie z resztą składników i dzień później smakuje jeszcze lepiej! Smacznego.







sobota, 19 marca 2016

Śledzik w occie

Wesoły śledzik w zalewie octowej Tobie i rybie wyjdzie na zdrowie.



Składniki (na cztery porcje):
  • 1 kostka naturalnego twardego tofu (180, 200g)
  • 1 i 1/2 szklanki wody
  • 4 łyżki octu
  • 2 łyżki soli
  • 1 cebula (czerwona ładniej wygląda)
  • 3 liście laurowe
  • 1 łyżka ziaren kolorowego pieprzu
  • 2 ziarna ziela angielskiego
  • 1 ziarno jałowca
  • 4-5 łyżek glonów wakame lub 4-5 całych glonów
Wykonanie:

Do garnka z ciepłą wodą dodajemy ocet, sól i glony. Podgrzewamy, aż sól się rozpuści. Odstawiamy do wystygnięcia.
W czasie gdy zalewa stygnie, kroimy cebulę w piórka, a tofu w plastry grubości ok 1 cm.
Na dnie słoika układamy ok. 1/3 cebuli, wrzucamy dwa liście laurowe, pół łyżki ziaren pieprzu, jedno ziarenko ziela angielskiego, rozgniecione ziarenko jałowca, oraz połowę pokrojonego tofu.
Na to układamy drugą część cebuli i ostatni liść laurowy. Następnie dodajemy resztę tofu, całość zasypujemy cebulą wraz z pozostałym pieprzem i zielem angielskim.
Wszystko zalewamy ostudzoną marynatą.
Słoik szczelnie zakręcamy i wstawiamy do lodówki na co najmniej 24 godziny. Po tym czasie potrawa jest gotowa.
Smacznego.
 

Przepis znaleziony w którymś numerze Slowly Veggie.