Połykaj ze mną również na facebooku

wtorek, 24 czerwca 2014

Spaghetti na szybko

Zrobiliśmy sobie niedawno troszkę dłuższy spacerek w piękny, letni dzień.

Po takim piętnastokilometrowym spacerku człowieka łapie apetyt, więc trzeba ugotować coś ,,szybkiego".

Na dwie porcje szybkiego spaghetti potrzeba:
  • 1/2 opakowania makaronu spaghetti
  • 1/2 opakowania przecieru pomidorowego
  • 2 cebule
  • granulat sojowy (ok. 50 gram)
  • dużo oregano
Przygotowanie:

Makaron wrzucamy do osolonej,  gotującej się wody i gotujemy tyle minut, ile jest podane na opakowaniu. Granulat sojowy zalewamy wrzątkiem i odcedzamy po około trzech minutach. Cebulkę i granulat podsmażamy w osobnych naczyniach. Granulat można podsmażyć z odrobiną sosu sojowego bądź aromatem dymu wędzarniczego. Cebulkę mieszamy z granulatem, dodajemy przecier pomidorowy, podgrzewamy wszystko razem i obficie przyprawiamy oregano.
Już:


 Dodatkowo zaleca się uzupełnienie mikroelementów szybkim piwem :)


Za surykatkę dziękuje sąsiadce- też ma fajnego bloga kulinarnego.

czwartek, 19 czerwca 2014

Sałatka wiosenna a'la grecka

Chcesz się pieprzyć jak królik? No to żryj jak królik.
Przedstawiam sałatkę na zdrowe, lekkie i pyszne śniadanie.


 Składniki:
  • My kupiliśmy miks sałat (endywia escarola, cykoria radicchio, endywia frisee, roszponka) i zeszło pół paczki
  • 1 czerwona cebula
  • kostka marynowanego tofu
  • 2 pomidory
  • kilka oliwek
  • olej rzepakowy 
  • sól i pieprz do smaku
Przygotowanie:

Sałaty myjemy, cebulkę siekamy, pomidora i tofu kroimy w kostkę, oliwki przekrawamy na pół. Wszystko razem mieszamy, dolewamy oleju i doprawiamy do smaku.

Wiosennie i lekko. Aż chce się połykać :) Najlepiej wchodzi z chrupkim pieczywem.





Koleżanka kaszanka

Chyba nigdy nie jadłam ,,tradycyjnej" kaszanki. Jej idea mnie obrzydzała. Ale roślinna kaszanka? Czemu nie! Myślę, że bez problemu zadowoli nawet tych przyzwyczajonych do tradycyjnej kuchni.
Nasza kaszanka jest inspirowana dwoma świetnymi przepisami:
kaszanka od wegan nerd
i kaszanką z kryzysowej książki kucharskiej (fenomenalnie opakowana).

Składniki:
  • 1/2 szklanki kaszy jęczmiennej średniej
  • 2 średniej wielkości cebule
  • 1/2 szklanki zielonej soczewicy
  • majeranek
  • pieprz biały (bardzo ważny składnik!)
  • maggi
  • olej do podsmażenia cebuli
Przygotowanie:
Kaszę jęczmienną wrzucamy na gotującą się wodę (proporcja 1:2, czyli pół szklanki kaszy gotujemy w szklance wody). Soczewicę gotujemy do miękkości (najlepiej lekko rozgotować). Cebulkę siekamy i smażymy na oleju.

Usmażoną cebulkę posypujemy majerankiem, dorzucamy zieloną soczewicę i rozgniatamy na patelni. Do tego dorzucamy kaszę. Mieszając dokładnie, dosypujemy sporo białego pieprzu (ma charakterystyczny smak i zapach więc warto go poszukać) i doprawiamy maggi.



wtorek, 17 czerwca 2014

Naleśniki na słodko z ,,twarożkiem" w polewie truskawkowej

Truskawkowych szaleństw ciąg dalszy. Miały być muffinki, ale zdecydowałam się jednak na naleśniki. Nie przepadam za słodkimi daniami, ale Zaraz Mąż i owszem. Zaraz Mąż wracał z kilkudniowego szkolenia, więc chciałam mu zrobić niespodziankę. Nieskromnie twierdzę, że niespodzianka wyszła tak dobra, że sama się nią również zażerałam:

Oto wszystkie potrzebne nam składniki :
  • ok 1/2 kg mąki
  • szklanka mleka sojowego o smaku czekoladowym
  • cukier wanilinowy
  •  kostka tofu naturalnego
  • 1/4 szklanki zwykłego mleka roślinnego
  • 1/2 kg truskawek
  • 2 banany
  • szczypta soli
  • szczypta proszku do pieczenia (opcjonalnie)
  • olej do smażenia
  • kilka kropel soku z cytryny
Naleśniki stały się tak:
Do garnka wsypałam mąkę pszenną (ponad pół kilo miałam w posiadaniu), cukier wanilinowy (ok 1/2 zawartości opakowania), szczyptę proszku do pieczenia, szczyptę soli.  Dolałam mleko i wodę. Ja niestety dolewam ,,na oko".

Dla mniej wprawnych znalazłam u sąsiadki ładnie rozpisane proporcje:

- 2 miarki mąki 
- 1 miarka mleka roślinnego (u mnie najczęściej sojowe)
- 1 miarka wody
- I tyle :)

Wszystkie składniki traktujemy mikserem. Tak przygotowaną masę partiami lejemy na patelnie z rozgrzanym olejem. Najwygodniej nabierać chochlą. Ciasto wylewamy na środek patelni i rozprowadzamy, przechylając patelnię, po całej powierzchni. Smażymy na średnim ogniu z jednej i drugiej strony. Jeśli ktoś nie lubi podrzucać to można naleśnika zgrabnie przewrócić łopatką (ja nie lubię ;)).
Z jakiegoś powodu pierwszy naleśnik zawsze jest nieudany. Tym razem nie zjadamy go w kącie z psem. Kakao jest dla naszych pupili trujące!


Teraz robimy ,,twarożek"
Tofu kruszymy w rękach do naczynka, w którym będziemy blendować, dolewamy kapkę mleka roślinnego (niesmakowego), troszkę cukru wanilinowego (u mnie to były 2 łyżeczki), kilka kropel soku z cytryny i blendujemy na gładką masę.



Polewa:
Truskawki myjemy, pozbawiamy ogonków i blendujemy z bananami pozbawionymi skór, odrobiną mleka roślinnego i cukru wanilinowego.

Naleśniki smarujemy twarożkiem, składamy na pół i polewamy truskawkami.

Efekt:







poniedziałek, 9 czerwca 2014

Koktajl truskawkowy

Jest sezon więc dalej molestuję truskawki. Oto pyszny i najprostszy w wykonaniu koktajl truskawkowy.

Składniki na dwie szklanki:
  • 1/2 kilograma truskawek
  • 2 banany
  • mleko roślinne (ja dolewam około pół szklanki)

Przygotowanie:

Umyte truskawki i oskórowane banany wrzucamy do blendera, dolewamy trochę mleka i blendujemy.



W następnej odsłonie truskawki pojawią się w babeczkach.
Zapraszam :)

sobota, 7 czerwca 2014

Grzybowe kotlety sojowe

Kotlety sojowe to nie tylko gotowce. Dużo lepsze można zrobić samemu. Te opisane poniżej są dziełem mojego narzeczonego. Obawiam się że utraciłam tytuł ,,Mistrza kotleta". No ale wszystko pozostaje w rodzinie :)

Składniki:
  • 1/2 kg ziarna soi
  •  ok. 1/2 słoiczka koncentratu grzybowego
  • 3 średniej wielkości cebule
  • olej
  • majeranek
  • sól
Wykonanie:

Namoczoną poprzedniego dnia soję gotujemy w lekko osolonej wodzie.
Cebulkę siekamy i podsmażamy na patelni, a konkretniej to na oleju.
Ugotowaną soję mielimy w maszynce do ziarenek i warzyw potocznie nazywaną ,,do mięsa".

Zmieloną soję mieszamy z koncentratem grzybowym, podsmażoną cebulką i przyprawami. Z tak przygotowanej masy formujemy kulki, lekko je rozpłaszczamy.

Nasze kotleciki kładziemy na blaszce wysmarowanej olejem i podsypanej tartym pieczywem zwanym tartą bułką. Chociaż wątpię, by ktoś to pieczywo tarł. Może lepiej nie wnikać.

Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 220°C na około 20 min.

Wyśmienicie sprawdzają się w klasycznym zestawie obiadowym ,,pyry, kotlet, surówka".




 

niedziela, 1 czerwca 2014

Romans truskawki z bananem

Nareszcie zaczął się sezon na tanie i dobre truskawki. Pamiętam jak kilka lat temu na jednym ze znanych portali społecznościowych pojawił się profil ,,Jak pojawią się truskawki to kupię kilo i wpie***lę nieumyte".

Myślę, że mam dla Was lepszy pomysł. Kuszące połączenie truskawek, banana i makaronu.
Przedstawiam Wam Naszą wersję makaronu z truskawkami:






Na dwie porcje potrzeba potrzeba:

  • ok 1/2 kilograma truskawek
  • 2 banany
  • ok 1/4 szklanki mleka roślinnego (tak, żeby nie blendować bananów na sucho)
  • 200 gram makaronu (to jest pół małego opakowania)
  • opcjonalnie płatki migdałowe do ozdoby
Przygotowanie:
Truskawki  myjemy, pozbawiamy szypułek i kroimy na kawałki.
Banany po oskalpowaniu wrzucamy do blendera z odrobiną mleka roślinnego (u nas było sojowe niesłodzone).
Makaron wrzucamy na wrzątek i gotujemy wg czasu podanego na opakowaniu.
Ugotowany makaron mieszamy z tym co wyszło spod blendera oraz z truskawkami. Dekorujemy i podajemy do stołu. Danie sprawdza się zarówno na ciepło jak i na zimno.
Smacznego :)




Przy okazji przypomnę Wam pomysł na truskawki publikowany w zeszłym roku Truskawkowa mana. Czyli kasza manna z truskawkami na gęsto

Niech truskawki będą z Wami!!