Połykaj ze mną również na facebooku

wtorek, 9 grudnia 2014

Nutella

Jest to od początku do końca wrzut mojego męża, który ubolewa, iż nie ma czasu na poprowadzenie bloga ,,Wsuwaj z taffitem":

Ostatnio to moja ulubiona przekąska.

Potrzebujemy mleko roślinne, masło orzechowe i gorzką czekoladę. Idea jest taka, że rozpuszczamy w podgrzewanym mleku czekoladę, a potem trzeba wmieszać masło orzechowe.

Ostatnio w użyciu jest czekolada z Wedla, Alpro unsweetened i masło orzechowe kremowe z Felixa. Mleko niesłodzone, więc podczas preparowania Nutelli dosypuje cukru pudru.

Proporcje dla tych produktów: mleka od 1/3 do 1/2 szklanki, czekolady pół, masła z pięć łyżeczek gigantów, a cukru łyżeczka. Oczywiście zachęcam do własnych modyfikacji ilościowych wedle upodobań smakowych. Mnie te powyższe bardzo pasują przy tych akurat surowcach.

Najlepsze z chrupkim pieczywem.



środa, 3 grudnia 2014

Sałatka morska

Sałatka morska to  taka sałatka ,,z tuńczykiem" bez tuńczyka:
Do wykonania potrzebujemy:

Składniki:
  • 1/4 kapusty pekińskiej
  • 1/2 puszki kukurydzy konserwowej
  • 1/2 długiego ogórka zielonego
  • łyżka suszonych glonów wakame
  • 1 komunistyczna cebula, w sensie że czerwona
  • kostka tofu wędzonego/marynowanego
  • sojonez
Przygotowanie:
Glony moczymy w zimnej wodzie, odsączamy i siekamy. Siekamy również pekińską i cebulę. Ogórka po obraniu kroimy wzdłuż na 4 części i plasterkujemy. Tofu ścieramy na grubych oczkach.
Wszystkie składniki włącznie z kukurydzą mieszamy w misce, dodajemy sojonezu i rozkoszujemy się aromatyczną i pożywną sałatką.


niedziela, 2 listopada 2014

Musli

Cześć. Jestem Surri i jestem pieczywoholikiem.
Czasem jednak mój małżonek bierze sprawy w swoje ręce i przed pierwszą dawką mojego porannego białego pieczywa serwuje mi coś zdrowszego.

Składniki:
  • płatki owsiane wg uznania, ale tak żeby nie przytłoczyły całości potrawy
  • kilka orzechów włoskich / laskowych
  • kilkanaście owoców suszonej morwy
  • szklanka mleka roślinnego
  • 1 jabłko
  • 2 banany
Przygotowanie:

Płatki owsiane  i owoce morwy zalewamy podgrzanym mlekiem roślinnym i czekamy, aż zmiękną.
Jabłko ścieramy na tarce o grubych oczkach, banana kroimy w plasterki, orzechy mielimy w młynku. Wszystko to dosypujemy do naszych płatków i mieszamy.
Pyszne, zdrowe śniadanie jest gotowe:


czwartek, 9 października 2014

Tarta dyniowa (wytrawna)

Jesień nie należy do moich ulubionych pór roku. Surykatki zdecydowanie wolą lato. Ta przedzimowa pora ma jednak trochę plusów. Jednym z nich i to dużym są dynie.
W zeszłym roku dynia królowała u nas w postaci zup dyniowa- odsłona nr 1 i dyniowa- odsłona nr 2.

Dziś postanowiłam zrobić tartę. Większość przepisów podaje przepisy wersje na słodko. Nie przepadam za słodkimi daniami obiadowymi, więc zrobiłam tartę po swojemu.

Składniki: (na tortownicę o średnicy 24cm)

  • 1/2 kg dyni
  • kilka suszonych pomidorów
  • 1 i 1/2 szklanki mąki pszennej
  • 1/4 szklanki oleju
  • 1/2 szklanki wody
  • przyprawy (bazylia, oregano, sól, kurkuma, gałka muszkatołowa)
  • kostka tofu naturalnego
  • 1/2 szklanki mleka roślinnego  
  • łyżeczka soku z cytryny
  • kilka plasterków cukinii do ozdoby (opcjonalnie)
Farsz:
Dynie obieramy ze skórki, kroimy w kostkę i smażymy do miękkości. Dodajemy kilka kawałków pokrojonych suszonych pomidorów i smażymy chwile doprawiając bazylią, oregano i solą.

Ciasto:
Mąkę z olejem i zimną wodą mieszamy razem aż do uzyskania jednolitej konsystencji.
Gotowe ciasto rozwałkowujemy i za pomocą dużej miski, lub dużej tortownicy wykrawamy kółko.
Ciastem wykładamy tortownicę i jej brzegi. Nakłuwamy ciasto widelcem w kilku miejscach i wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 180°C na 15 minut.

W międzyczasie robimy sos - pierzynkę z tofu:
Tofu blendujemy z mlekiem roślinnym, sokiem z cytryny, szczyptą soli, szczyptą gałki muszkatołowej i dużą szczyptą kurkumy.

Na nasze ciasto nakładamy farsz, wszystko polewamy naszym sosem i wkładamy do piekarnika jeszcze na około 25 minut.



Smacznego!!

niedziela, 21 września 2014

Wygnanie na Weganie, czyli weganujemy w Bieszczadach

Wygnanie na weganie to krótka opowieść o wegańskim jedzeniu na końcu świata, czyli w malowniczych Bieszczadach. Wbrew pozorom nie było w tym nic trudnego. Na wyjazd zapakowaliśmy ze sobą trochę gotowców ułatwiających życie i oszczędzających cenny czas. Zabraliśmy roślinne pasztety, mielonki, tofu itp. Jak się okazało, nie było to nawet konieczne, gdyż w sklepach w Cisnej (gdzie zaczęliśmy swoją przygodę z Biesami) bez większego problemu naszym oczom ukazywały się roślinne gotowce.

I tak na szlak ruszaliśmy z pieczywkiem, roślinnymi smarowidłami, bananami, gorzką czekoladą i piciem.



Po wędrówce każdemu należy się ciepły posiłek i dobre piwo. I tutaj Cisna zrobiła nam miłą niespodziankę. W kultowej podobno knajpie Siekierezada


można było zjeść pyszną zupę z zielonej soczewicy. Nie spotkałam się jeszcze z tym, żeby gdzieś podawano ją w niewegańskiej wersji, ale oczywiście dla wszelkiej pewności szanowny małżonek się o to wypytał. Była wegańska i bardzo dobra.



Kolejnym miejscem wartym polecenia, o którym to dowiedzieliśmy się niestety dopiero pod koniec naszego pobytu w Cisnej, jest Bacówka pod Honem.



Poszliśmy tam z polecenia naszej dobrej koleżanki, która pracowała tam kiedyś i odwaliła kawał dobrej roboty, jeśli chodzi o roślinne jedzenie (dziękujemy Olga). Na pierwszy rzut oka nie ma tam praktycznie nic dla roślinożercy. Jednak, gdy zapytałam pana, co wegańskiego mogłabym zjeść, odpowiedział mi (bez strojenia głupich min i wywracania gałek ocznych), że praktycznie wszystko z menu może mi zweganizować. Wzięliśmy naleśniki z farszem meksykańskim. Z bólem serca przyznaję, że te naleśniki były lepsze od moich. Były tak dobre, że nie zdążyliśmy ich pstryknąć.

Kilka naszych wędrówek ominęło Park Narodowy i na tych kilku wędrówkach uśmiechały się do nas grzybki,

a że mieliśmy do dyspozycji aneks kuchenny to udało nam się dwa razy zrobić sosik:


(duszone grzybki + cebula + wegeta).

Kolejną miejscowością pieszczącą nasze brzuszki była Wetlina. Początkowo byliśmy nastawieni na Wege Kociołek w schronisku Cień PRLu, ale niestety kociołek nie działał. Szwendając się po Wetlinie natknęliśmy się na reklamę Wiklinowej Zatoki, która polecała dania dla wegetarian i wegan.



Oto co dane nam było zjeść:

Fuczki
Kasza gryczana z gulaszem i ogórkiem kiszonym
Podżarka kresowa
Bliny gryczane w pomidorach
Na kuchni pracuje bardzo miła pani. To prawdopodobnie z jej inicjatywy w menu są opcje wegańskie :).

I dopiero miasto Sanok zmusiło nas do złapania się ostatniej deski ratunku w menu weganina - frytek.

Za rok zdamy kulinarną relację z wegan Mazur.

Z piekarnika (szaszłyki warzywne z ziemniakami)

Z piekarnika na Wojtusia iskiereczka mruga, chodź upiekę Ci szaszłyka uczta będzie długa.

Na dwie porcje potrzebujemy:
  • małego bakłażana
  • małą cukinię
  • jedną czerwoną paprykę
  • jedną żółtą paprykę
  • kostkę tofu (wędzonego lub marynowanego, wg. uznania)
  • olej
  • kg ziemniaków
  • zestaw ulubionych przypraw (mi najwygodniej używać po prostu ,,przyprawy do grilla")
Przygotowanie:

Kroimy w kostkę umyte warzywa i tofu. Wrzucamy do miski z olejem i przyprawami  i zostawiamy je na około pół godziny. Umyte i wytarte ziemniaki (ze skórką), kroimy na dość duże kawałki. W osobnej misce taplamy je w odrobinie oleju z solą i przyprawami (tu bardzo pasuje sól, szczypta słodkiej papryczki i rozmaryn). Piekarnik rozgrzewamy do 180ºC. Na blachę wyłożoną papierem do pieczenia kładziemy nasze ziemniaczki. Na blasze zostawiamy trochę miejsca na szaszłyki. Gdy ziemniaki się pieką można nabijać warzywa i tofu na patyczki do szaszłyków. Po ok. 15 minutach do ziemniaków dokładamy nasze szaszłyki i pieczemy wszystko razem jeszcze około 30 minut.

Smacznego!


Na zakończenie kilka nutek, które za mną chodzą od początku tworzenia tego posta.


poniedziałek, 21 lipca 2014

Moje małe wegańskie wesele

No i stało się.  Surri jest od niedawna szczęśliwą mężatką.
Szczęśliwe na przyjęciu były również nasze brzuszki.
Menu ślubne było wegańskie i dodatkowo bezglutenowe.
W tym miejscu bardzo bym chciała podziękować ekipie z Wielopola 3. Zdecydowanie polecam ten lokal. Zresztą zobaczcie sami:

Roladki z cukinii z majonezem słonecznikowym i kolorowymi warzywami

Tatar jarzynowy w płatkach nori

Grillowane  w ostrej panierce tofu podane z purèe z młodego ziemniaka na sałacie dębowej w towarzystwie kolorowych fasolek

Krem z młodej cukinii dekorowany popiołem z bakłażana na kleksie ze śmietanki sojowej
Czerwona komosa ryżowa z czarną gorczycą podawana na roszponce w różanym winegret z zielonymi szparagami z grilla, puree z dyni, kiściami czerwonych i czarnych porzeczek


Pasztecik z selera na kostce z kwaśnego zielonego jabłka,  rukoli z winegret pomarańczowym z oliwą pietruszkową aromatyzowaną cynamonem i sos z czerwonej porzeczki
  
Pudding kukurydziany z wanilią i kardamonem zdobiony miętą i karmelem podawany z lodami ryżowymi


No i na koniec torcik od Zielonego Talerza


Przyjęcie było urocze, obsługa fantastyczna.
Byliśmy na pewno trochę  podekscytowani, dlatego całe menu nie zostało uwiecznione na zdjęciach.




wtorek, 24 czerwca 2014

Spaghetti na szybko

Zrobiliśmy sobie niedawno troszkę dłuższy spacerek w piękny, letni dzień.

Po takim piętnastokilometrowym spacerku człowieka łapie apetyt, więc trzeba ugotować coś ,,szybkiego".

Na dwie porcje szybkiego spaghetti potrzeba:
  • 1/2 opakowania makaronu spaghetti
  • 1/2 opakowania przecieru pomidorowego
  • 2 cebule
  • granulat sojowy (ok. 50 gram)
  • dużo oregano
Przygotowanie:

Makaron wrzucamy do osolonej,  gotującej się wody i gotujemy tyle minut, ile jest podane na opakowaniu. Granulat sojowy zalewamy wrzątkiem i odcedzamy po około trzech minutach. Cebulkę i granulat podsmażamy w osobnych naczyniach. Granulat można podsmażyć z odrobiną sosu sojowego bądź aromatem dymu wędzarniczego. Cebulkę mieszamy z granulatem, dodajemy przecier pomidorowy, podgrzewamy wszystko razem i obficie przyprawiamy oregano.
Już:


 Dodatkowo zaleca się uzupełnienie mikroelementów szybkim piwem :)


Za surykatkę dziękuje sąsiadce- też ma fajnego bloga kulinarnego.

czwartek, 19 czerwca 2014

Sałatka wiosenna a'la grecka

Chcesz się pieprzyć jak królik? No to żryj jak królik.
Przedstawiam sałatkę na zdrowe, lekkie i pyszne śniadanie.


 Składniki:
  • My kupiliśmy miks sałat (endywia escarola, cykoria radicchio, endywia frisee, roszponka) i zeszło pół paczki
  • 1 czerwona cebula
  • kostka marynowanego tofu
  • 2 pomidory
  • kilka oliwek
  • olej rzepakowy 
  • sól i pieprz do smaku
Przygotowanie:

Sałaty myjemy, cebulkę siekamy, pomidora i tofu kroimy w kostkę, oliwki przekrawamy na pół. Wszystko razem mieszamy, dolewamy oleju i doprawiamy do smaku.

Wiosennie i lekko. Aż chce się połykać :) Najlepiej wchodzi z chrupkim pieczywem.





Koleżanka kaszanka

Chyba nigdy nie jadłam ,,tradycyjnej" kaszanki. Jej idea mnie obrzydzała. Ale roślinna kaszanka? Czemu nie! Myślę, że bez problemu zadowoli nawet tych przyzwyczajonych do tradycyjnej kuchni.
Nasza kaszanka jest inspirowana dwoma świetnymi przepisami:
kaszanka od wegan nerd
i kaszanką z kryzysowej książki kucharskiej (fenomenalnie opakowana).

Składniki:
  • 1/2 szklanki kaszy jęczmiennej średniej
  • 2 średniej wielkości cebule
  • 1/2 szklanki zielonej soczewicy
  • majeranek
  • pieprz biały (bardzo ważny składnik!)
  • maggi
  • olej do podsmażenia cebuli
Przygotowanie:
Kaszę jęczmienną wrzucamy na gotującą się wodę (proporcja 1:2, czyli pół szklanki kaszy gotujemy w szklance wody). Soczewicę gotujemy do miękkości (najlepiej lekko rozgotować). Cebulkę siekamy i smażymy na oleju.

Usmażoną cebulkę posypujemy majerankiem, dorzucamy zieloną soczewicę i rozgniatamy na patelni. Do tego dorzucamy kaszę. Mieszając dokładnie, dosypujemy sporo białego pieprzu (ma charakterystyczny smak i zapach więc warto go poszukać) i doprawiamy maggi.



wtorek, 17 czerwca 2014

Naleśniki na słodko z ,,twarożkiem" w polewie truskawkowej

Truskawkowych szaleństw ciąg dalszy. Miały być muffinki, ale zdecydowałam się jednak na naleśniki. Nie przepadam za słodkimi daniami, ale Zaraz Mąż i owszem. Zaraz Mąż wracał z kilkudniowego szkolenia, więc chciałam mu zrobić niespodziankę. Nieskromnie twierdzę, że niespodzianka wyszła tak dobra, że sama się nią również zażerałam:

Oto wszystkie potrzebne nam składniki :
  • ok 1/2 kg mąki
  • szklanka mleka sojowego o smaku czekoladowym
  • cukier wanilinowy
  •  kostka tofu naturalnego
  • 1/4 szklanki zwykłego mleka roślinnego
  • 1/2 kg truskawek
  • 2 banany
  • szczypta soli
  • szczypta proszku do pieczenia (opcjonalnie)
  • olej do smażenia
  • kilka kropel soku z cytryny
Naleśniki stały się tak:
Do garnka wsypałam mąkę pszenną (ponad pół kilo miałam w posiadaniu), cukier wanilinowy (ok 1/2 zawartości opakowania), szczyptę proszku do pieczenia, szczyptę soli.  Dolałam mleko i wodę. Ja niestety dolewam ,,na oko".

Dla mniej wprawnych znalazłam u sąsiadki ładnie rozpisane proporcje:

- 2 miarki mąki 
- 1 miarka mleka roślinnego (u mnie najczęściej sojowe)
- 1 miarka wody
- I tyle :)

Wszystkie składniki traktujemy mikserem. Tak przygotowaną masę partiami lejemy na patelnie z rozgrzanym olejem. Najwygodniej nabierać chochlą. Ciasto wylewamy na środek patelni i rozprowadzamy, przechylając patelnię, po całej powierzchni. Smażymy na średnim ogniu z jednej i drugiej strony. Jeśli ktoś nie lubi podrzucać to można naleśnika zgrabnie przewrócić łopatką (ja nie lubię ;)).
Z jakiegoś powodu pierwszy naleśnik zawsze jest nieudany. Tym razem nie zjadamy go w kącie z psem. Kakao jest dla naszych pupili trujące!


Teraz robimy ,,twarożek"
Tofu kruszymy w rękach do naczynka, w którym będziemy blendować, dolewamy kapkę mleka roślinnego (niesmakowego), troszkę cukru wanilinowego (u mnie to były 2 łyżeczki), kilka kropel soku z cytryny i blendujemy na gładką masę.



Polewa:
Truskawki myjemy, pozbawiamy ogonków i blendujemy z bananami pozbawionymi skór, odrobiną mleka roślinnego i cukru wanilinowego.

Naleśniki smarujemy twarożkiem, składamy na pół i polewamy truskawkami.

Efekt:







poniedziałek, 9 czerwca 2014

Koktajl truskawkowy

Jest sezon więc dalej molestuję truskawki. Oto pyszny i najprostszy w wykonaniu koktajl truskawkowy.

Składniki na dwie szklanki:
  • 1/2 kilograma truskawek
  • 2 banany
  • mleko roślinne (ja dolewam około pół szklanki)

Przygotowanie:

Umyte truskawki i oskórowane banany wrzucamy do blendera, dolewamy trochę mleka i blendujemy.



W następnej odsłonie truskawki pojawią się w babeczkach.
Zapraszam :)

sobota, 7 czerwca 2014

Grzybowe kotlety sojowe

Kotlety sojowe to nie tylko gotowce. Dużo lepsze można zrobić samemu. Te opisane poniżej są dziełem mojego narzeczonego. Obawiam się że utraciłam tytuł ,,Mistrza kotleta". No ale wszystko pozostaje w rodzinie :)

Składniki:
  • 1/2 kg ziarna soi
  •  ok. 1/2 słoiczka koncentratu grzybowego
  • 3 średniej wielkości cebule
  • olej
  • majeranek
  • sól
Wykonanie:

Namoczoną poprzedniego dnia soję gotujemy w lekko osolonej wodzie.
Cebulkę siekamy i podsmażamy na patelni, a konkretniej to na oleju.
Ugotowaną soję mielimy w maszynce do ziarenek i warzyw potocznie nazywaną ,,do mięsa".

Zmieloną soję mieszamy z koncentratem grzybowym, podsmażoną cebulką i przyprawami. Z tak przygotowanej masy formujemy kulki, lekko je rozpłaszczamy.

Nasze kotleciki kładziemy na blaszce wysmarowanej olejem i podsypanej tartym pieczywem zwanym tartą bułką. Chociaż wątpię, by ktoś to pieczywo tarł. Może lepiej nie wnikać.

Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 220°C na około 20 min.

Wyśmienicie sprawdzają się w klasycznym zestawie obiadowym ,,pyry, kotlet, surówka".




 

niedziela, 1 czerwca 2014

Romans truskawki z bananem

Nareszcie zaczął się sezon na tanie i dobre truskawki. Pamiętam jak kilka lat temu na jednym ze znanych portali społecznościowych pojawił się profil ,,Jak pojawią się truskawki to kupię kilo i wpie***lę nieumyte".

Myślę, że mam dla Was lepszy pomysł. Kuszące połączenie truskawek, banana i makaronu.
Przedstawiam Wam Naszą wersję makaronu z truskawkami:






Na dwie porcje potrzeba potrzeba:

  • ok 1/2 kilograma truskawek
  • 2 banany
  • ok 1/4 szklanki mleka roślinnego (tak, żeby nie blendować bananów na sucho)
  • 200 gram makaronu (to jest pół małego opakowania)
  • opcjonalnie płatki migdałowe do ozdoby
Przygotowanie:
Truskawki  myjemy, pozbawiamy szypułek i kroimy na kawałki.
Banany po oskalpowaniu wrzucamy do blendera z odrobiną mleka roślinnego (u nas było sojowe niesłodzone).
Makaron wrzucamy na wrzątek i gotujemy wg czasu podanego na opakowaniu.
Ugotowany makaron mieszamy z tym co wyszło spod blendera oraz z truskawkami. Dekorujemy i podajemy do stołu. Danie sprawdza się zarówno na ciepło jak i na zimno.
Smacznego :)




Przy okazji przypomnę Wam pomysł na truskawki publikowany w zeszłym roku Truskawkowa mana. Czyli kasza manna z truskawkami na gęsto

Niech truskawki będą z Wami!!

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Kumpir wegański

Ostatnio koło nas otworzyła się buda, w której serwują ,,Kumpir krakowski". Zapachy pieczonego ziemniaka (bo kumpir to właściwie zapiekany ziemniak z wsadem) tak nam pieściły nozdrza, że trzeba było włożyć fartuszek i wziąć się do roboty.



Potrzeba nam:
  • tyle dużych ziemniaków, ile chcemy zjeść ;) - uprzedzam, że danie jest sycące i ja się najadłam dwoma ziemniakami
  • sojonez
  • warzywka do sałatki - ja byłam leniwa i kupiłam sałatkę meksykańską w puszce (kukurydza. groszek, fasola czerwona,marchew, papryka)
  • sól (ja użyłam czarnej, bo miałam ochotę na jajeczny aromat).
Przygotowanie:
Ziemniaki w skórkach dokładnie myjemy, wycieramy do sucha i zawijamy w folię aluminiową. Tak przygotowane pieczemy w piekarniku w najwyższej temperaturze około godziny. Przed wyjęciem dobrze nakłuć widelcem, żeby sprawdzić, czy na pewno są miękkie.

W międzyczasie, gdy dochodzą nam ziemniaki, przygotowujemy sobie wsad. Ja miałam prosto. Odsączyłam sałatkę z wody i zmieszałam z sojonezem.

Po wyjęciu ziemniaków należy każdego przeciąć na pół i delikatnie rozgnieść widelcem (robimy takie
purée) starając się nie uszkodzić skórki. Połówki solimy i kładziemy na nie naszą sałatkę.

Na takie zapiekane ziemniaczki można wrzucać dowolne kombinacje. To może być tofu naturalne przygotowane a'la twarożek, sałatka warzywna w dowolnej kompilacji dodatków, szpinak i wszelkie inne roślinki.



Smacznego.



wtorek, 8 kwietnia 2014

Kapuśniak z Prażokami

Ten przepis to wariacja mojego narzeczonego na temat tego kapuśniaku.

Składniki: 
1/ Zupa
  • 1/2 kg kiszonej kapusty
  • 3 marchewki
  • 2 cebule
  • 2 pietruszki
  • seler
  • 3-4 czubate łyżki kaszy jęczmiennej (średniej)
  • 3 listki laurowe
  • pieprz 
  • kmin rzymski
  • ziele angielskie
  • jarzynka
  • malutki koncentrat pomidorowy (25gram)
  • 1/2 opakowania tofu wędzonego
2/ Prażoki
  • ziemniaki
  • sól
  • mąka pszenna (na 1 kg ziemniaków 1 czubata łyżka mąki)
Przygotowanie zupy:
Kapustę  mocno lub lekko odciskamy (w zależności jak bardzo lubimy kwaśny smak), trochę siekamy i zalewamy wodą. Dodajemy przyprawy: kmin rzymski, liść laurowy, ziele angielskie, pieprz oraz kaszę, posiekaną cebulę i starte warzywa: marchewkę, pietruszkę i seler. Gotujemy aż wszystkie składniki będą wystarczająco miękkie. Doprawiamy jarzynką i pieprzem, dodajemy koncentratu pomidorowego i tofu pokrojonego w kostkę. Chwilę razem podgrzewamy.


Przygotowanie prażoków:

Ziemniaki gotujemy do miękkości, odlewamy wodę ale nie całą, na dnie powinno zostać około łyżki wody. Zasypujemy ziemniaki mąką, przykrywamy pokrywką, wstrząsamy i stawiamy z powrotem na minutkę na mały ogień. Pozostaje tylko utłuc dokładnie ziemniaki. Masa powinna być jednolita i dość twarda.

Nakładamy na jeden talerz zupę, na drugi prażoki (można okrasić np. podsmażoną cebulą) i obiad gotowy.


Różnica w stosunku do oryginalnego przepisu to dodatkowe pomidory, ciut inny zestaw przypraw, trochę inne podejście do warzyw oraz tofu na dokładkę.

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Ryż powraca!

Jest to wariacja na temat niedawno zamieszczonego u mnie przepisu na ryż z warzywami.

Składniki na dwie porcje:

  • 200 gram brązowego ryżu
  • 1 mały brokuł
  • 3 marchewki
  • puszka groszku konserwowego
  • łyżka skrobii
  • olej, sól
Do sałat:
  • rukola
  • zielona sałata
  • natka pietruszki
  • zielony ogórek
  • olej
  • ocet winny
  • sól
  • pieprz
  • sok z cytryny 
  • cukier

Ryż gotujemy wg instrukcji podanej na opakowaniu. Ja wrzuciłam 200 gram do dwóch litrów gotującej się, osolonej wody. Ryż gotujemy 35 minut. W połowie gotowania dodajemy do niego startego na dużych oczkach / posiekanego brokuła. Po upływie czasu odcedzamy z nadmiaru wody.

Marchewkę ucieramy na drobnych oczkach i wrzucamy ją na chwilę na olej. Po minutce dolewamy niewielką ilość wody (tak żeby była gęsta ciapaja) i dusimy do miękkości. Pod koniec dodajemy skrobi rozpuszczonej w niewielkiej ilości wody. Solimy, dodajemy odsączony groszek i podgrzewamy wszystko razem.

 Do zieleniny  robimy dressing:

  • 3 łyżki oleju
  • 1 mała łyżka octu z białego wina
  • sok z plastra cytryny
  • odrobina soli, pieprzu i cukru do smaku 
Sałaty targamy, ogórka kroimy w cieniutkie plasterki i mieszamy z naszym dressingiem.

Wszystko razem wygląda tak:

środa, 2 kwietnia 2014

Pomysł na Ryż

Dzisiaj będzie lekkie, pyszne danie.

Składniki na dwie porcje:
  • 200 gram brązowego ryżu
  • 1 czerwona papryka
  • 1/3 paczki szpinaku w liściach (chyba, że mamy świeży)
  • 1/2 kostki tofu wędzonego
  • 2 ząbki czosnku
Do sałat:
  • rukola
  • zielona sałata
  • natka pietruszki
  • zielony ogórek
  • olej
  • ocet winny
  • sól
  • pieprz
  • sok z cytryny 
  • cukier
Ryż gotujemy wg instrukcji podanej na opakowaniu. Ja wrzuciłam 200 gram do dwóch litrów gotującej się, osolonej wody. Ryż gotujemy 35 minut. W połowie gotowania dodajemy do niego startej/posiekanej czerwonej papryki. Po upływie czasu odcedzamy z nadmiaru wody.

Na patelni podsmażamy szpinak, dodajemy do niego wyciśnięty/posiekany czosnek, wkruszamy nasze tofu i przyprawiamy (ja dałam ,,przyprawę do ryb" i już nie soliłam, bo sól jest w jej składzie).

 Do zieleniny robimy dressing:
  • 3 łyżki oleju
  • 1 mała łyżka octu z białego wina
  • sok z plastra cytryny
  • odrobina soli, pieprzu i cukru do smaku 
Sałaty targamy, ogórka kroimy w cieniutkie plasterki i mieszamy z naszym dressingiem.

Wszystko razem wygląda tak:




Smacznego!